sobota, 8 marca 2014

Rozdział 3

''Ogień, widziała wszędzie ogień jej rodzice, przyjaciele a potem pustka. Biegła ile sił w nogach żeby im pomóc. Słyszała krzyki, widziała ból i cierpienie, aż w końcu znalazła swoich rodziców. Leżeli nie przytomni a nad nimi stał on ten, który po chwili wbił w ich serca kunai był to...
Różowowłosa obudziła się z krzykiem. -To tylko sen, tylko sen.  -próbowała sobie wmówić, spojrzała na zegarek dochodziła ósma. Nie chętnie wstała i powędrowała do łazienki. Wzięła długą kąpiel a następnie wykonała wszystkie poranne czynności, po nie całej godzinie zielonooka wyszła ubrana i odświeżona. Zeszła na dół, w połowie drogi do kuchni nagle, ktoś zapukał do drzwi.
 -Hej Naruto jest dopiero dziewiąta, o co chodzi? -odezwała się otwierając drzwi.
-Mamy się zjawić u Tsunade o 10. - powiedział blondyn.
-Wejdziesz?
-Nie, muszę jeszcze poinformować Hinatę i Sasuke. -powiedział po czym z uśmiechem poszedł
-No dobrze.
Po zjedzonym śniadaniu wyszła z domu kierując się do Hokage. Po kilku minutach znalazła się już pod drzwiami, zapukała a po chwili było słychać krótkie "Wejść".
W środku był już Sasuke, Naruto i Hinata .
-Cieszę się że już jesteście wszyscy. -powiedziała blondynka .
-Po co nas wzywałaś Tsunade-sama?- zapytała granatowłosa
-Mam dla was misję . -oznajmiła
-Będziecie musieli dostarczyć do wioski piasku bardzo ważny dokument.
-Kiedy mamy wyruszyć? -zapytała różowowłosa
-Jutro o 8, pod główną bramą będzie na was czekał Kakashi, a teraz możecie odejść.
-Hai.  -odpowiedzieli wszyscy, a następnie wyszli.
-Hej Saki idziemy na ramen? -zapytał niebieskooki
-Nie dziś nie, muszę jeszcze coś załatwić.
-A ty Sasuke idziesz?
-Też muszę coś załatwić. -powiedział i poszedł do domu.
-Wiem kto chętnie z tobą pójdzie. -powiedziała uśmiechając się chytrze, wskazała na zarumienioną granatowłosą.
-Hinata pójdziesz ze mną ?
-.T..taak p..pójdę -powiedziała zarumieniona .
-No to w drogę. -odpowiedział zadowolony łapiąc za rękę białooką .
Sakura poszła do domu, spojrzała na zegarek wiszący w salonie było po 18. Poszukała bym tego zwoju tylko, że nie wiem czego mam szukać. -przeszło jej przez myśl. Nie mając nic do roboty wyszła z domu i szła, sama nie wiedziała dokąd zmierza po prostu, szła przed siebie, aż w końcu przystanęła. Znalazła się na polu gdzie zawsze trenowali. Usiadła pod drzewem i zaczęła wspominać ich pierwszy egzamin . "Zadanie polegające na zdobyciu dwóch dzwoneczków przypiętych do pasa sensei'a ."
-To już nie jest ta sama drużyna 7 co kiedyś. - pomyślała .
-Wszyscy się zmieniliśmy, dziewczyna jeszcze przez kilka minut wspominała dawne misje, które razem wykonywali . Po kilkunastu minutach zasnęła .
                                                                        *
Brunet nie poszedł do domu gdyż powędrował na pole żeby potrenować minęły już 3 godziny , brunet upadł na ziemię wykończony . Po kilku minutach usłyszał że ktoś idzie , zobaczył z daleka że to Sakura . Szybko wstał z ziemi i wskoczył na pobliskie drzewo . Obserwował stamtąd zielonooką.
Dziewczyna usiadła pod drzewem i widać było że się nad czymś zastanawia po nie całej godzinie zasnęła . Brunet chciał już się stamtąd ulotnić ale jego uwagę przykuła nie znajoma postać , w płaszczu w chmurki .
-Akatsuki - przeszło mu przez myśl. Chciał już iść pomóc Sakurze ale zobaczył że nie znajomy zaczął budzić dziewczynę , a zielonooka nie zaatakowała go ale za to zaczęła z nim rozmawiać.Zdziwiło go to ,nie rozumiał co jego przyjaciółka ma spólnego z nimi. Po kilku minutach nieznajomy odszedł a dziewczyna poszła. Brunet jeszcze chwilę stał na drzewie analizując wszystko co się teraz stało . Po kilu minutach też opuścił pole i wrócił do domu , zjadł kolację a następnie wykonał wszystkie wieczorne czynności po czym położył się i oddał się w objęcia morfeusza.
                                                                           *
 -Hej obudź się - powiedział brunet delikatnie nią potrząsając .
Różowowłosa delikatnie uchyliła powieki .
-Itachi? Co tu robisz?
-Byłem u ciebie ale nie zastałem nikogo. -powiedział pomagając jej wstać .
-Oh .. przepraszam cię przyszłam tu i tak jakby zasnęłam .
-Zauważyłem no to jak szukałaś zwoju?  dowiedziałaś się czegoś?
-No w tym problem, że nie bo nawet nie wiem czego szukać, nie powiedzieliście mi a ja dopiero dziś się zorientowałam.
-Ahh no tak,  musisz znaleźć zwój który Tsunade chce przekazać wiosce piasku .
-Wiosce piasku? Jutro mam misję i mamy jakiś zwój im przekazać myślisz że to o ten chodzi?
-Całkiem możliwe, jeśli to was wysłała to ułatwi nam sprawę .
-Jak będziesz chciała go zabrać?
-Hmm. ..w nocy go wykradnę , i będzie że to Naruto go zgubił. -powiedziała zadowolona.
-To się może udać - uśmiechnął się.
Po tej rozmowie zielonooka poszła do domu, zjadła kolację a następnie wykonała wszystkie wieczorne czynności i poszła się położyć, po paru minutach oddała się w objęcia morfeusza.

Nastał ranek  pierwsze promienie słoneczne obudziły różowowłosą , dziewczyna przetarła oczy i spojrzała na zegarek była 6 . Wstała i poszła do łazienki po niecałych 30 minutach wyszła ubrana i odświeżona . Zeszła na dół a następnie zjadła śniadanie .Zielonooka spojrzała na zegarek w salonie była 7.30 .Wzięła swój plecak i wyszła z domu. Gdy dochodziła do bramy zobaczyła , że już czekają na nią Hinata, Sauke i Naruto .

-Ohayo Sakura-chan - powiedział blondyn.
-Ohayo a gdzie sensei Kakashi?
-Jeszcze nie przyszedł - powiedział poirytowany brunet .
-Huh czemu mnie to nie dziwi . -powiedziała zielonooka.
Po 20 minutach w końcu siwowłosy raczył się zjawić .
-Przepraszam dzieciaki za spóźnienie ale czarny kot przeszedł mi drogę więc musiałem iść na około.
-Taa jasne -powiedział blondyn
-No to możemy ruszać. -oznajmił białowłosy .
Biegli już kilka godzin , zaczęło się ściemniać .
-Tu odpoczniemy -powiedział białowłosy i się zatrzymał .
-Hai-odpowiedzieli wszyscy.
-To wy rozłóżcie namioty a ja z Hinatą pójdę po drewno .
-Okey - powiedział blondyn.
Granatowłosa i zielonoka poszły nazbierać drewna. Po kilku minutach wróciły .Brunet rozpalił ognisko za pomocą katon no jutsu.
Wszyscy zjedli a potem poszli do swoich namiotów , Sakura poczekała z 2 godziny a następnie wyszła z namiotu . Na zewnątrz siedział brunet , spodziewała się że będzie spał .
-Dlaczego nie śpisz? -zapytała
Mógłbym zapytać się ciebie o to samo. -odpowiedział .
-Pierwsza zadałam pytanie -burknęła
-Nie mogłem zasnąć zadowolona?
Nie - przeszło jej przez myśl .
-A ty? -zapytał
-Ja .. ee no też nie mogłam zasnąć. - jąkała się.
Usiadła niedaleko niego i wbiła wzrok w ziemie . Nastała głucha cisza aż w końcu brunet ją przerwał .
-Co cię łączy z Akatsuki? -zapytał prosto z mostu .
-Nie wiem o czym ty mówisz . -powiedziała
Cholera czyżby coś podejrzewał ? przeszło jej przez myśl .
-Sakura ! nie kłam widziałem cię wczoraj na polu z jednym z nich. -warknął
-Nie wiem do cholery o co ci chodzi ! musiałeś sobie coś ubzdurać!
-Co ty kombinujesz?
-Odczep się ode mnie , nic mnie z nimi nie łączy ! -warknęła a następnie wstała i poszła do swojego namiotu.Cholera! Ten idiota mnie śledził. -powiedziała do siebie wściekła.
                                                                         
Brunet wyszedł z namiotu nie mógł zasnąć , usiadł przed namiotem i patrzył na gwieździste niebo . Po kilku minutach może godzinie z namiotu wyszła zielonooka , sam nie wiedział ile już tam siedzi.
-Dlaczego ty jeszcze nie śpisz? -zapytała się zielonooka
-W sumie mógłbym zapytać się ciebie o to samo . -powiedział brunet i spojrzał na nią.
-Pierwsza zadałam ci pytanie .
-Nie mogłem zasnąć, a ty?
-Ja..eee no też. -jąkałą się
-Muszę dowiedzieć się co ją łączy z Akatsuki -przeszło mu przez myśl .
-Sakura , co cię łączy z tymi bydlakami z Akatsuki ?
-Nie wiem o czym ty mówisz.
-Nie kłam! widziałem cię wczoraj na polu z jednym z nich. -warknął brunet
Co ty kombinujesz Sakura?! - przeszło mu przez myśl.
-Odczep się ode mnie! nic mnie z tymi idiotami nie łączy. -powiedziała zielonooka i poszła do swojego namiotu.
Muszę ją mieć na oku. -powiedział do siebie . 
Brunet siedział tam jeszcze kilka minuta a następnie wstał i poszedł do swojego namiotu.



2 komentarze:

  1. Hej!
    O rany! Ale bomba! :P
    Czekam na nexta i weny życzę
    PS:pierwsza

    OdpowiedzUsuń
  2. Wedlug mnie za duzo szczegółów uogulni to wszysko ale werecz fantastycznie weny zycze duuuuuzo i powodzenia

    OdpowiedzUsuń