poniedziałek, 17 marca 2014

Rozdział 4

Stała na przeciwko mężczyzny który zabił jej rodziców . Zielonooka spojrzała na leżące ciała a potem przeniosła wzrok na niego .Gdyby mogła zabić wzrokiem , on na pewno by już nie żył .
-Ciebie też to spotka-powiedział i zaczął się śmiać .
-Nie chwal dnia przed zachodem słońca -warknęła .
-Masz rację , dam ci jeszcze pożyć . Chcę abyś za kilka lat mnie znalazła i się zemściła.
-Nie przepuszczę takiej okazji .! Jeszcze mnie popamiętasz i to w tedy ja będę ci wbijać w serce kunai , będę patrzyła jak cierpisz jak uchodzi z ciebie życie !
-Dobrze , więc będę czekał Sakuro ! -powiedział i odszedł ."

-Hej Saki - krzyknął blondyn budząc różowowłosą .

Dziewczyna uchyliła lekko powieki i usiadła przecierając oczy .
-Co jest ? -zapytała zaspanym głosem .
-Za pół godziny ruszamy .
-Dobrze - powiedziała
Ekhmm...-Naruto ?
-Taak ?
-Cy mógłbyś wyjść z mojego namiotu ! bo chciałabym się ubrać .
-Aa tak -powiedział i wyszedł .
Różowowłosa szybko się ubrała i wyszła z namiotu .Sensei Kakashi pakował swój namiot a chłopaki jedli śniadanie .
-Dzieciaki za niedługo ruszamy -oznajmił sensei .
-Hai - krzyknęli wszyscy .
-Emm sensei ?
-Tak ?
-Czy jest tu gdzieś w pobliżu jakieś jeziorko ?
-Emm Tak za tym lasem -powiedział wskazując na las za sobą .
Różowowłosa pokiwała głową  ruszyła w stronę lasku .
-Tylko wróć szybko - zawołał za nią sensei.
Zielonooka tylko pokiwała głową. Przeszła kilka metrów i doszła do nie dużego jeziorka .Podeszła do niego i ukucnęła , przemyła sobie twarz wodą i spojrzała w odbicie . Za nią stał brunet , zielonooka wstała i odwróciła się do niego . Przez chwilę wpatrywali sobie w oczy.
-Co tu robisz? -zapytała
-Zdobyłaś to ?
-Nie bo twój głupi braciszek mi przeszkodził ! -warknęła
-Jak to przeszkodził ?
-W tedy na polu musiał mnie śledzić bo widział nas .
-Grr ten zawsze musi wtykać nos w nie swoje sprawy - warknął
-Spróbuje go zdobyć jakoś -powiedział
Brunet tylko pokiwał głową i zniknął gdy z nie daleka było słychać łamane gałęzie . Zza kilku drzew wyłonił się blondyn .
-Hej Saki już ruszamy . -powiedział .
Zielonooka kiwnęła głową i wróciła z blondynem do reszty grupy. Wzięła swoje rzeczy i ruszyli dalej .
Z przodu biegł sensei Kakashi , za nim Hinata i Naruto a z tyłu Sakura i Sasuke .
Kątem oka zobaczyła że brunet ciągle się jej przygląda , miała tego dosyć .
-Sasuke ?
-Hmm?
-Dlaczego do jasnej cholery ciągle się na mnie gapisz ?
-Bo zastanawiam się co ty do jasnej cholery kombinujesz ! -warknął
-Nic nie kombinuje więc daruj sobie !
-Sakura ! wiem co widziałem więc przestań łgać !
-Ubzdurałeś sobie coś ! mówiłam ci to wczoraj -warknęła i przyśpieszyła zostawiając w tyle bruneta.
-Jesteśmy już nie daleko . -powiedział sensei Kakashi .
Było gorąco a na dodatek ten piasek , wszyscy byliśmy już wymęczeni . Dotarliśmy wreszcie do wioski piasku . Przy bramie powitała nas Temari .
-Cieszę się że już jesteście ,zaprowadzę was do Gaary . - powiedziała blondynka
-Hai - powiedzieli wszyscy i ruszyli za dziewczyną.
Drużyna 7 weszła do dużego pokoju , na środku stało biurko a przy nim siedział Kazekage .
-Cieszę się że już dotarliście . -powiedział czerwonowłosy.
Blondyn podszedł i podał mu zwój , czerwonowłosy odebrał go i rozwinął .
-Hmm nie spodziewałem się tego ..-powiedział
-Co jest w tym ee zwoju jeśli można zapytać ? -odezwał się niebieskooki .
-Tsunade przekazała mi wszystkie nazwiska zaginionych osób .
-Zaginionych ? po cholerę Akatsuki lista zaginionych - przeszło jej przez myśl .
-Możecie odejść , Temari pokaże wam gdzie możecie przenocować .
-Hai - odezwali się wszyscy i wyszli z pokoju .
Blondynka zaprowadziła ich do dużego pokoju gdzie znajdowały się 4 łóżka , na przeciwko nich znajdowały się drzwi , prawdopodobnie do łazienki . Pokój był ładny , ściany koloru błękitnego .
-Dziękujemy - odezwał się sensei do blondynki .
Ta tylko skinęła głową i wyszła.
-Sensei ? ale tu są tylko 4 łóżka .odezwał się blondyn.
-Tak wiem .
-Sensei masz zamiar spać na podłodze ?
-Chyba was pogięło , ja mam własny pokój , widzimy się rano -powiedział i wyszedł.
 Różowowłosa usiadła na łóżku i głośno westchnęła .

Tyle roboty tylko po to żeby zdobyć nazwiska zaginionych ? chyba żarty se robią ! - pomyślała .
Zbliżał się wieczór , Naruto jak zwykle sprzeczał się z Sasuke o to kto jest lepszy -Jak dzieci -pomyślała .Zielonooka usiadła koło granatowowłosej .
-Hej Saki ..ee czy możemy pogadać ?
-Jasne o co chodzi ?
-Bo wiesz jakby to powiedzieć eee czy ty no wiesz ...no czy ty i Naruto ...
-Co ? W żadnym wypadku ! Boże Hinata jak mogłaś tak pomyśleć wgl ?
-Ja no ee nie wiem po prostu ..
-Dobra nie tłumacz się , rozumiem ale możesz być pewna że nic mnie z tym idiotą nie łączy .
-Dobrze , a Saki czy tobie nadal podoba się Sasuke ?
-Nie, szczerze? To przeszkadza mi, że wrócił.  -powiedziała ciszej.

Różowowłosa wstała i poszła do łazienki , po kilku minutach wyszła odświeżona i przebrana .
W pokoju siedział brunet na parapecie ,wpatrywał się w niebo za oknem . zielonooka popatrzyła na  przyjaciół którzy smacznie sobie spali i znów przeniosła wzrok na niego . -Jak tak dalej pójdzie to wszystko diabli wezmą - przeszło jej przez myśl .-Jeśli on tak chce grać to ok .-
Podeszła koło niego i  przez chwile nastała głucha cisza.
-Przepraszam - wydukała
Brunet spojrzał na nią .
-Za co ?
-No wiesz za to że na ciebie nakrzyczałam .
-O to ci chodzi , spoko już zapomniałem . -warknął
-Sasuke , proszę cię daj spokój . Jestem już dorosła i wiem co robię .
-Dobra dam spokój ale dopiero wtedy gdy powiesz mi co cię łączy z Akatsuki !
-Już ci mówiłam że nic mnie z nimi nie łączy , ubzdurałeś sobie coś. Więc daj już spokój z tym.
Brunet pokiwał tylko głową i  znów przeniósł wzrok na gwieździste niebo.
-Łatwo poszło. - pomyślała  i pocałowała bruneta w polik.
-Arigato - powiedziała i odeszła od niego.

                                                        *
Brunet usiadł na parapecie patrząc na gwieździste niebo , gdy w tym czasie jego przyjaciele kładli się spać . Miał dużo czasu na przemyślenie wszystkiego.O Sakurze, Itachim i o Akatsuki -Bydlaki , czego oni chcą od niej-ciągle nie mógł odpowiedzieć sobie na to pytanie.Myślami powracał do tamtego zdarzenia na polu.Jego zamyślenia przerwał dźwięk otwieranych drzwi, po chwili doszła do niego jego przyjaciółka.
-Przepraszam -usłyszał głos zielonookiej
-Za co?odpowiedział zdziwiony . Nic nie zrobiła więc za co mogła mnie przepraszać ? -pomyślał.
-Za to że na ciebie nakrzyczałam , gdy ty się o mnie martwiłeś .
-Ah oto chodzi , czyżbym miał rację ? -zakpił w duchu .
-Ah nie przejmuj się , zapomniałem już o tym .
-Proszę daj spokój już tym , naprawdę nic mnie z nimi nie łączy.
Wciąż ta sama wymówka , zacięła jej się płyta czy co ? wiem co widziałem, jeśli próbuje ze mnie głupka zrobić to świetnie jej to wychodzi . -powiedział w duchu.
-Jak se chcesz, ale muszę wiedzieć czy cię coś z tymi bydlakami łączy? masz z nimi coś wspólnego ?
Nastała głucha cisza aż w końcu odpowiedziała.
-Nie już ci mówiłam , więc przestań ciągnąc w kółko ten sam temat.Ubzdurałeś sobie coś .-próbowała przekonać czarnookiego.
Brunet pokiwał tylko głową i znowu spojrzał na gwieździste niebo.Nie wierzył jej , coś kombinuje a ja się dowiem co -powiedział do siebie.

                                                                              *                                              
 
Nastał ranek ,wszyscy  zaczęli się szykować do drogi powrotnej .
-Jak wrócimy odrazu idę zjeść 6 porcji ramen - powiedział uśmiechnięty lisek.
Wyruszyli przed 9 , biegli przez lasy nagle sensei się zatrzymał a w jego ślady poszła cała 4 .

-Co jest ? -zapytał brunet
-Ktoś nas chyba śledzi , Hinata możesz to sprawdzić ?
-Hai , Byakugan .Biało oka zaczęła się rozglądać.
-Nikogo nie widzę - powiedziała
-Okey , ruszamy dalej .Biegli już ładne parę godzin.
-Daleko jeszcze -zaczął marudzić blondyn.
-Naruto !czy ty pierwszy raz idziesz na misjie ?zapytała zielonooka poirytowana marudzeniem przyjaciela.
-Nie a daleko jeszcze ?
-Jak tak będziesz marudził to tak-warknął brunet.
Nie minęło 10 minut gdy blondyn znowu zaczął marudzić .
-Sensei daleko jeszcze?
Głucha cisza..nikt nie miał zamiaru mu opowiadać więc lisek nie dawał za wygraną.
-Daleko jeszcze ? Wkurzony lisek miał dość ciszy jego przyjaciół .
-E Sakura chyba włosy ścięłaś  -powiedział blondyn
-Że jak  >? -zapytała zdziwiona.
-O teraz umiesz mówić ?-zapytał
Różowowłosa tylko pokręciła głową .
-No więc daleko jeszcze ?
-Zamknij się wreszcie idioto ! -krzyknęła wkurzona różowowłosa 
Powoli zaczęło się robić ciemno . Z daleka było widać już bramę Konohy. Po kilku minutach dotarli do wioski .

-Wy idźcie a ja zdam raport Tsunade - powiedział siwowłosy .
Cała czwórka rozproszyła się do swoich domów , różowowłosa weszła do domu ,i poszła do łazienki wzięła szybki prysznic , następnie skierowała się do kuchni.Po zjedzonej kolacji wyszła na balkon  . Przeszedł ją miły chłód.Za nią stał brunet.
-Jak poszło  ?
-Na co wam nazwiska zaginionych ?
-Co ? jakie nazwiska ?
-Tsunade kazała nam przekazać zwój z nazwiskami osób zaginionych .
-To nie o ten zwój wam chodziło  ?
-Nie , ten którego szukamy jest cenniejszy  . -powiedział
-Itachi ?
-Hmmm?
-Co w nim takiego jest  ?
-Zapisane są w nim różne techniki , jutsu .
-To będę szukała -powiedziała i się uśmiechnęła .
Patrzyli sobie w oczy przez kilka minut , brunet podszedł i pocałował zielonooką w  policzek .
-Nie rozumiem jak mój młodszy braciszek mógł cię tak skrzywdzić .
-Widocznie mógł - posmutniała .Brunet popatrzył się na nią i pożegnał po czym wyszedł . Różowowłosa przez chwilę stała wpatrując się w martwy punkt a następnie spojrzała w niebo przypominając sobie tamtą noc gdy Sasuke opuszczał wioskę.


-:A Ty co tutaj robisz o tak późnej godzinie? Wyszłaś się przejść?    
                                                

-:Jeżeli chcesz opuścić wioskę, musisz iść tą drogą.
-:Idź do domu i wyśpij się.-:Dlaczego?…Dlaczego nic mi nie powiesz?Dlaczego wszystkich od siebie odpychasz?…

Dlaczego nic mi nie powiesz?

-:A niby dlaczego miałbym ci coś mówić?…
:Mówię Ci, że za dużo mieszasz.Przestań mi ciągle zawracać głowę.

Zawsze zachowujesz się tak jakbyś mnie nienawidził Sasuke…Pamiętasz?…Kiedy staliśmy się geninami(?)…W dniu kiedy ustalono trzy osobowe grupy i byliśmy sami w tym samym miejscu…Byłeś na mnie zły, prawda?                
*Sakura:Widzisz, on nawet nie ma rodziców…Będąc sam, nie musi ciągle słuchać jak się na niego drą.To dlatego jest taki niesforny.
Sasuke:Samotność…Nie możesz porównywać jej do tego jak się czujesz kiedy dostaniesz manto od rodziców.                                
Sakura:Coś nie tak?                                                 
Sasuke:Jesteś irytująca.  
-Nie pamiętam.

-Racja.To było tak dawno…Ale to właśnie zaczęło się tego dnia.Ty i ja,…Naruto i mistrz Kakashi…  

Nasza czwórka wspólnie wykonała tyle misji…Czasem bywało trudno i okropnie, ale… 
Ale…nawet gdy…    To była zabawa…!
-Wiem co się stało z Twoim klanem…Ale szukając zemsty w pojedynkę, nie będziesz w stanie nikogo uszczęśliwić…Nikogo..Nawet siebie…czy mnie…
                                             
-Wiem to.

:Jestem inny niż Wy.Wybrałem inną ścieżkę niż Wy…Nasza czwórka razem…to prawda, że myślałem kiedyś o takiej drodze życia…Ale pomimo tego iż byliśmy razem moje serce wybrało zemstę.To dla niej żyję.Nie mogę być jak Ty czy Naruto.

-Ale czynie będziesz samotny…sam ze sobą?Sasuke, sam mówiłeś mi, że bycie samotnym jest bolesne!Już zdążyłam tego doświadczyć, do tego stopnia,że to aż boli!Mam rodzinę i przyjaciół.Ale…jeśli odejdziesz, dla mnie…dla mnie…będzie to, to samo jakbym była samotna!

-Od tego miejsca, zaczyna się nowa droga…    


-Ja…Kocham Cię bardziej niż cokolwiek na tym świecie!


-Gdybyś był u mojego boku,…jestem pewna, że byś tego nie żałował.Sprawiłabym,że każdy dzień byłby bardziej przyjemniejszy,…A Ty byłbyś szczęśliwy!Zrobiłabym dla Ciebie wszystko!To dlatego…Błagam Cię!Zostań tutaj!Pomogę Ci nawet w Twojej zemście!Na pewno jest coś co mogę zrobić!Dlatego…proszę zostań…tutaj…ze mną…Jeśli to niemożliwe…proszę zabierz mnie ze sobą…


-Po tym wszystkim…nadal uważam że jesteś irytująca.

-Nie idź!Jeśli pójdziesz będę krzyczała tak głośno…że…  

-
Sakura…
Dziękuję… "


Zawsze zastanawiałam się za co mi dziękuje , myślałam że to coś znaczy ale to było puste i bez uczucia takie jak on ! Powiedział to tylko po to żebym nie krzyczała a ja , głupia uwierzyłam w to !Idiotka ze mnie!Zielonooka zaczęła walić rękami w barierkę na balkonie a po jej policzkach zaczęły płynąć łzy.
Dlaczego wróciło to wszystko z dwojoną siła ?Dlaczego on wrócił ? Dlaczego ja się poddałam ? Dlaczego to tak boli?
-zaczęła zadawać sobie pytania .Nie mogła powstrzymać łez .Delikatnie osunęła się na ziemie i schowała głowę w rękach głośniej łkając .Nagle poczuła czyjąś dłoń na swoim ramieniu.

                                                            *
Brunet po powrocie z misji udał się do domu , zjadł kolację i wziął prysznic . Nie miał ochoty na spanie , wyszedł z domu . Szedł pustymi i ciemnymi uliczkami Konohy .Nagle usłyszał cichy szloch spojrzał w górę i zobaczył zielonooka która siedziała na balkonie . Bez chwili zastanowienia wskoczył na górę i ukucnął przy dziewczynie dotykając jej ramienia .
-Dlaczego płaczesz ? -zapytał

                                                            *
Nagle poczuła na swoim ramieniu czyjąś dłoń , podniosła głowę i zobaczyła bruneta.
-Dlaczego płaczesz ?zapytał wycierając kciukiem łzy na policzku .
-Co tu robisz? -zapytała odrzucając jego rękę .
-To bez znaczenia ,powiedz mi dlaczego płaczesz .
-Naprawdę chcesz wiedzieć-zapytała wstając a w jej ślady poszedł brunet.
-Przez ciebie -po jej policzkach znowu zaczęły cieknąć łzy .
Brunet patrzył na nią , nie za bardzo rozumiał dlaczego płacze przez niego.
-Dlaczego?
-Bo wróciłeś ... ty i wspomnienia i moje głupie uczucia względem ciebie .-wzrok przeniosła na swoje drżące ręce.
-Czy ..ty nadal coś czujesz do mnie?
-Tak , Nie ...znaczy nie wiem .
Brunet podniósł jej podbródek by spojrzała na niego , ta delikatnie podniosła wzrok na kruczowłosego .
-Jaa..-nie zdążyła nic powiedzieć bo poczuła na swoich ustach ciepły dotyk .
Brunet pocałował jej malinowe usta , dziewczyna stała w osłupieniu .
-Ale ja wiem-powiedział , chciał znów ją pocałować ale tym razem dziewczyna nie pozwoliła mu .
-Przestań! Przestań bawić się moimi uczuciami .!Jesteś najgorszym idiotą na całym świecie , nie nawiedzę cię . Traktujesz przyjaciół jak śmieci !Dość się nacierpiałam przez ciebie w przeszłości a teraz wynoś się stąd  !
Brunet spojrzał w jej czerwone zapłakane oczy i odwrócił się po czym zniknął.
Różowowłosa wpatrywała się w gwieździste niebo a po jej policzkach nadal ciekły ciurkiem łzy . Nie mogła ich powstrzymać .
Dlaczego? Dlaczego ty mi to robisz? Dlaczego ty mnie tak nienawidzisz ...pozwalasz bym cierpiała ? Najpierw zabrałeś mi rodziców a teraz chcesz mnie unieszczęśliwić ?"Powiedz mi czemu , za jakie grzechy ty mnie tak karasz  ?Dziewczyna ciągle zadawała pytania z myślą że ktoś jej odpowie na nie . Wierzyła w boga , ale teraz miała do niego żal o to że pozwala by tak cierpiała .
Wytarła ręką mokre policzki od łez , i poszła do pokoju. Zmęczona po tym wszystkim upadła na łóżko.


"Dlaczego?…Dlaczego nic mi nie powiesz?Dlaczego wszystkich od siebie odpychasz?…Dlaczego nic mi nie powiesz?"
                               "Po tym wszystkim…nadal uważam że jesteś irytująca. "


                                "Ja…Kocham Cię bardziej niż cokolwiek na tym świecie!"


                                                                       "Arigato"

2 komentarze:

  1. fajnie sie zapowiada ;D czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
  2. Elo
    Rozdzaił fajny tylko historia Sakury bardzo przypomina historię Sasuke nie przeszkada mi to za bardzo.
    Pozdrawiam, życzę weny i czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń